Autoprezentacja w pigułce

Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Czym jest autoprezentacja? Jakie błędy popełniamy najczęściej? Kilka krótkich wskazówek, które pomogą odnieść sukces.

Zacznijmy od tego, że autoprezentacja nie jest tym, jak my siebie postrzegamy, ale tym, jak widzą nas inni. Możemy myśleć o sobie, że jesteśmy bardzo fajni, ale nieschludnym wyglądem i brakiem wychowania odstraszamy od siebie ludzi. Działa to też w drugą stronę: wygłaszamy przemówienie, które uważamy za słabe, ale dostajemy za nie oklaski i owacje.

 

Co sprawia, że ludzie nas lubią? Można tu wymienić:

Autentyczność – Bycie szczerym i prawdziwym.

Pewność siebie – Wyprostowana postawa, zdecydowany, pewny krok, brak nerwowych ruchów.

Pozytywne nastawienie – Zarażanie uśmiechem i pozytywnym podejściem do życia.

Empatia – Umiejętność wczucia się w sytuację innych.

Spontaniczność – Bycie kopalnią inspiracji i ciekawych pomysłów.

Entuzjazm – Chęć do działania, podejmowania wyzwań i pokonywania problemów.

 

Robienie dobrego (pierwszego) wrażenia

W ciągu pierwszych sekund rozmówca wyrabia sobie zdanie na nasz temat. Pierwsze wrażenie jest kluczowe i wpływa na dalszy przebieg rozmowy. Działa tutaj efekt pierwszeństwa.

Warto wspomnieć, że pierwszym wrażeniem może być CV wysłane do firmy, w której chcemy pracować, rozmowa telefoniczna, gdy umawiamy się z kimś na spotkanie, a także nasze konto na Facebook’u i innych mediach społecznościowych.

Skłonność do szufladkowania ludzi jest spowodowana tym, że w natłoku codziennych spraw i ciągłą gonitwą myśli, mózg chętnie stosuje uproszczenia i powiela schematy.

 

Najczęściej popełniane błędy

– Ubiór – nie pomaga ubranie nieadekwatne do sytuacji, nieposiadanie urządzeń o nazwie pralka i żelazko, umiejętność poplamienia ubrań każdym możliwym napojem i posiłkiem.

– Niedopasowanie zachowania do sytuacji – nie można śmiać się na pogrzebie i płakać na ślubie (chyba że ze wzruszenia). Zbyt duża ilość alkoholu na imprezie firmowej nie pomaga nam w karierze.

– Nieśmiałość – niektórzy tak już mają, że są zamknięci w sobie i nie chętnie poznają nowe osoby. Też taki kiedyś byłem, ale śmiało mogę powiedzieć, że da się pokonać nieśmiałość i otworzyć na ludzi!

– Gadulstwo i niezręczna cisza – Należy dostosować się do rozmówcy, nie możemy go zasypywać gradem słów, ale nie możemy też za dużo milczeć (gdy spotykamy się z kimś, to szanujmy jego czas).

– Kontakt wzrokowy – nie przytłaczający, żeby rozmówca nie czuł się skrępowany. Nie możemy też unikać kontaktu wzrokowego, bo wtedy wygląda to, jakbyśmy mieli coś do ukrycia i bali się, że prawda wyjdzie na jaw.

– Gestykulacja – nadmierne machanie rękami wygląda komicznie, tak samo jak nie używanie rąk podczas mówienia. Nie chodzi też o to, żeby mieć wyuczoną tzw. piramidkę i wyglądać jak rasowy polityk.

 

Czy stosując wszystkie powyższe rady i zasady staniemy się bożyszczami tłumów i wszyscy będą nas lubić? Obawiam się, że nie. Jako ludzie tak już mamy, że lubimy podobnych do siebie. Jeśli ktoś bardzo się od nas różni, ma inny światopogląd i wyznaje inne wartości, to możemy go zaakceptować, ale w niektórych wypadkach będzie trudno nam go polubić.

Inne artykuły

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *